Świt lepszy we Wronkach, ale tylko remisuje

W ostatniej kolejce rozgrywek III ligi przed zimową przerwą zespół Pawła Ozgi i Rafała Jabłonowskiego zremisował bezbramkowo z Lechem II we Wronkach. Świtowi zabrakło nieco szczęścia, ponieważ w drugiej połowie stworzył multum sytuacji, lecz szwankowała skuteczność.

Kolejarz przystąpił do sobotniego pojedynku nadzwyczaj zmotywowany z kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu w składzie. Początkowe minuty pojedynku to lepsza gra gospodarzy, lecz z każdą upływającą minutą coraz to śmielej poczynali sobie piłkarze Dumy Skolwina. Lechici zagrażali bramce Oskara Rechtziegela głównie po stałych fragmentach gry bądź strzałach głową, lecz ich próby były dalekie od powodzenia. Świt wyprowadził kilka szybkich akcji, jednak strzały Charlesa Nwaogu czy Adama Ładziaka były zbyt lekkie aby zaskoczyć Miłosza Mleczkę. Do przerwy zatem bez bramek i wynik pozostawał sprawą otwartą.

Drugie 45 minut to już popis gry Skolwinian, którzy raz za razem wysoko atakowali Lecha i stwarzali kolejne sytuacje bramkowe. Najlepszą z nich miał w 68 minucie Paweł Krawiec, który trafił w poprzeczkę. Nie mniej dogodne sytuacje do zdobycia bramki mieli również wyróżniający się tego dnia Adam Ładziak oraz Grzegorz Szczepanik i Krzysztof Filipowicz, jednak strzelali minimalnie obok bramki albo byli spóźnieni o ułamek sekundy. Popularny 'Filipek' wniósł sporo ożywienia w poczynania ofensywne Świtu, kilkukrotnie ogrywając defensorów Lecha, z Marcinem Wasielewskim z pierwszego zespołu Lecha na czele. Świt walczył do ostatnich sekund o bramkę dająca 3 punkty, jednak szczęście było tego dnia przy zespole z Wielkopolski.

Zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, stwarzając wiele sytuacji, ale nie potrafiliśmy zamienić ich na bramki. Zespół zasłużył jednak na pochwały, ponieważ imponował kulturą gry na tle mocnego rywala na jego terenie, gdzie wielu zawodników to byli bądź obecni reprezentanci kraju – powiedział po meczu trener bramkarzy, Jacek Chyła.

Brawa należą się także grupie fanatyków Świtu, którzy w liczbie 10 osób zjawili się we Wronkach i głośnym dopingiem wspierali przez całe spotkanie zawodników z północnego Szczecina. Teraz podopiecznych duetu Ozga-Jabłonowski czeka okres roztrenowania, przerwa i okres przygotowawczy do nowej rundy, o którego szczegółach będziemy wkrótce informować.

LECH II POZNAŃ – ŚWIT SZCZECIN 0 : 0

Świt: Rechtziegel – Odlanicki, Kosacki, Kołodziejski – Hilicki, Ładziak, Szczepanik G., Wojdak, Krawiec (85′ Walków), Szczepanik O. (90′ Palczewski), Nwaogu (42′ Filipowicz).

Lech: Mleczko – Pleśniorowicz, Orłowski, Klupś, Moder – Kołodziej, Dudka, Wasielewski, Cywiński, Grabowski – Kurminowski.